Vea me

Pierwszy wypijam łyk
Nic się nie dzieje
Drugi wypijam łyk
To jakby mocniej czuję
Trzeci, czwarty, piąty
Jestem w Tobie
Szósty, siódmy
Jesteś we mnie
Vea me

 


Nie wracaj

Palcami wargi rozchylam
Sine od śmierci pocałunku
Kawałek chleba na drogę
By nie czuła głodu
Pod język
Monety, dwie pląby na oczy
By nie widziały dokąd kroczy
Kładę
I dłonie blade
Umarłych kajdanami
By nie szukały
Różańcem białym plączę
Nie szukaj mnie
Nie wracaj


Cierpienie

Rozrywa serce
na strzępy
twarz rwie
oczy wybałusza
w żyłach zatrzymuje krew
cierpienie
rozrywa oderwane członki
nie pozwala zapomnieć
zlepia duszę z ziemią
w ciele drąży
korytarze pełne łez
przetoki i krwotoki
rwących ran