![]() |
![]() |
||||||||
|
Projekt The Embryonal Position narodził się w 1991 roku. Duet Eglonyl Forte i Tomasz Agnostic wystąpił w Legnicy przyprawiając zgromadzoną publiczność o niezły zawrót głowy. W recenzji z tego wydarzenia lokalny tygodnik pisał: "... Elektroniczny hałas wbił w krzesła fachowców od awangardy. Laikom serce szybciej zaczęło bić, a w głowach pojawiła się rozterka: zostać czy uciekać. Na wideoekranie karminowe usta powtarzają: Embryonal Position, Embryonal Position...". Dwa miesiące potem grupa ujawniła się jeszcze raz. Potem nastała cisza, trwająca ponad sześć lat, podczas której muzycy zaangażowali się w inne projekty: Land of Great Heresie, Christblood, Radio Internationale, Grupa Twórcza Noc lub też tworząc własne projekty.
Pod koniec 1997 roku The
Embryonal Position powrócił. W grudniu muzycy w rozszerzonym o trzeciego muzyka
(Benicewicz) składzie. Powstała płyta, będąca jednocześnie jedynym jak dotąd
dorobkiem nagraniowym grupy. Muzyka na "Cafe Deutschalnd" różni się nieco od tego
co prezentował TEP w pierwszym okresie działalności. Jest mniej chropowata i
hałaśliwa, ale jednocześnie dojrzalsza, bardziej przemyślana i głębsza. Muzyka inna,
ale zachowująca ten sam "embrionalny" klimat. Recenzja płyty "Cafe
Deutschland", która ukazała się w miesięczniku Brum nr 5 (55) maj 1998. Charakterystyczne dla większości postindustrialnych grup niemiłosierne epatowanie muzycznymi i niemuzycznymi brutalizmami ustępuje tu miejsca starannej, przemyślanej i nie mniej sugestywnej bazie komporytorsko-brzmieniowej. Kręgosłup utworów jest minimalistyczny z właściwym tej formie hipnotyczno=rytualnym zacięciem, obudowany jest głębokimi, wielopiętrowymi pasażami syntezatorów i konfiguracjami sampli. Klimatyczny dark ambient, mroczne, wyrwane z bebechów pieśni, ekstatyczne i magiczne motywy rytualnej muzyki etnicznej i zaskakujące, lecz bardzo kreatywne, flirty z bitami ery techno - wszystko to składa się na porywającą muzyczną opowieść penetrującą rejony podświadomości, świat podskórnych, skrywanych żądz i wyzierających spoza nich subtelnych tęsknot, sfery wrażliwości magicznej i heretyckiej. Muzyka perwersyjna i okrutna, głęboka i piękna. Ta jedna kaseta warta jest więcej niż kilogram produktów ze sceny black metalu i gotyku. Rafał
Księżyk |
||||||||
|
|
|||||||||